Płużnickie historie

Diariusze, Kroniki, Opowieści z terenu gminy

Osoby

Zaloguj się

Adam Feuer – ułan i rolnik.

Opracowanie Janusz Marcinkowski; na podstawie materiałów Ewy Feuer-Otręba.
Płużnica 2011 r.

Adam Feuer [*1901 ϯ1976]

F-ad (2)

[Fot. l. 1920 te]

Adam Feuer urodził się 2 grudnia 1901 r. w rodzinie Berty Koehler i Jana Feuera zarządcy domeny-majątku ziemskiego w Luszkówku położonym w gminie Pruszcz w pow. świeckim w woj. kujawsko-pomorskim. Senior Jan Feuer pracował tam w latach 1922-1934.W Luszkówku mieszkali w obszernym wiejskim domu o charakterze pałacu w pięknym, starym parku. Rodzina Feuerów mieszkała tam do 1934 roku.
Adam Feuer był absolwentem Akademii Rolniczej w Bydgoszczy. Na wydziale rolnym tej uczelni wykładano wówczas; matematykę, fizykę, fizjografię ziem, botanikę, chemię, anatomię zwierząt, choroby roślin, gleboznawstwo, meteorologię, miernictwo fizjologię roślin i zwierząt, ekonomię oraz historię kultury polskiej. Jak więc widzimy absolwent Akademii Rolniczej był człowiekiem wszechstronnie wykształconym.

Kopia z indeksu studenckiego Adama Feuera, studenta w latach 192..-1923.

F-ad (4)

Po ukończeniu uczelni od stycznia 1923 do czerwca 1939 roku pracował w majątkach ziemskich, poczynając od stanowiska praktykanta, a na samodzielnym zarządcy kończąc. Były to kolejno majątki; Sokołowo gm. Golub Dobrzyń, Luszkówko gm. Pruszcz Pomorski, Skorzęcin gm. Witkowo, pow. Gniezno, Zawodzie pow. Piotrków ?, Popowiec, Izabela gm. Mrocza, Dąbki gm. Wyrzysk.
W tym ostatnim majątku zastała go mobilizacja przed nadciągającą wojną. Zmobilizowany został w stopniu podporucznika rezerwy do 16 pułku Ułanów Wielkopolskich im. Gen Orlicza-Dreszera. Początek wojny zastał pułk w okolicach Chojnic i Tucholi. W wyniku ciężkich walk z oddziałami pancernymi gen. Heinza Guderiana w Borach Tucholskich (Bukowiec, Górna Grupa, Poledno) oraz bombardowań lotniczych 7 września 1939 pułk przestał istnieć jako zwarta jednostka (straty sięgały 40% stanu osobowego). Pomimo tego 150 ułanów 16 Pułku walczyło pod Kockiem. Wśród bohaterskich ułanów, którzy przeszli niezwykle chlubny szlak bojowy był ppor. Adam Feuer, który, po słynnej, ostatniej bitwie pod Kockiem, pod dowództwem gen Franciszka Kleeberga dopiero 6 października dostał się do niemieckiej niewoli. Osadzony został przez Niemców w obozie jenieckim oficerskim-oflagu VII a w Murnau. Obóz został wyzwolony przez Anglików 29 kwietnia 1945 roku. Nasz ułan przebywał jeszcze jakiś czas w obozie w Bambergu. Z rejestru byłych więźniów wynika, iż z obozu wyszedł w dobrym zdrowiu. Jak sam napisał w ankiecie personalnej w czasie pięć i pół letniego pobytu w obozie prowadził kursy rolnicze dla oficerów.
Poniżej część kopi formularza rejestracyjnego jeńców;

F-ad (1)

Po powrocie do kraju podjął pracę w znacjonalizowanych majątkach ziemskich, przekształconych później w Państwowe Gospodarstwa Rolne. W 1946 roku jest dyrektorem Zespołu PGR Brodnica na Karbowie. Potem zatrudniono go w PGR Ostrowite. Następnie widzimy go w administracji powiatowej na stanowisku kierownika referatu rolnego w Nowym Mieście Lubawskim. Następnie pracował w stadninie koni w Trzebiełowie pow. Szczecinek. W 1956 roku przeniósł się na teren powiatu wąbrzeskiego do PGR Wałycz. W latach 1957-1963 był kierownikiem Zakładu Rolnego w Niedźwiedziu w składzie wspomnianego PGR Wałycz.

Adam Feuer w Mgowie.
15 września 1963 r. został dyrektorem PGR Mgowo w dzisiejszej gminie Płużnica. Funkcję tą pełnił do 1966 r. Znalazło to odzwierciedlenie w kronice szkolnej i kronice „Klubu Ruch” tej miejscowości.
W szkolnej kronice w Mgowie zapisano, iż 1 września 1964 przybył na rozpoczęciu roku szkolnego, jako przewodniczący Komitetu Opiekuńczego mgowskiej szkoły, co z reguły przypadało szefowi tzw. zakładu opiekuńczego szkół, przedszkoli mieszczącej się w danej wsi lub w najbliższej okolicy.
11 grudnia 1965 roku, jak zapisała Urszula Wróbel kronikarka „Klubu Ruch”; „W Mgowie odbyło się zebranie Ligi Kobiet i Związku Młodzieży Wiejskiej w którym uczestniczyli: przewodnicząca Ligi Kobiet Zofia Bęczkowska, kier. szkoły Stanisława Kunicka i dyr. zakładu Rolnego PGR Adam Feuer”. Wtedy to ustalono organizację konkursu kucharskiego i utworzenia amatorskiego zespołu teatralnego w środowisku mgowskim. Inny zapis mówi, iż 7 maja 1966 roku uczestniczył z spotkaniu z przedstawicielami Wojska Polskiego w świetlicy „Klubu Ruchu” w Mgowie.

Adam Feuer w latach 1960 tych.

F-ad (3)

W rozmów z córką Adama Feuera Ewą Otrębą wiemy, iż rodzice; Irena Hornowska urodzona i wykształcona w wileńskim gimnazjum i Adam Feuer wzięli ślub 15 listopada 1947 roku w Zbicznie koło Brodnicy. W rodzinie tej urodziły się dwie córki; Krystyna rocznik 1949 i Ewa urodzona w 1955 roku.
W czasie pracy i pobytu w Mgowie rodzina mieszkała w mgowskim pałacu. Córka Ewa związała się z tym miejscem na parę lat, pracując w PGR Mgowo w latach 1980 tych.
Adam Feuer zmarł w 31 października 1976 roku.

10 lecie „Stowarzyszenia Nasza Wieś” z Błędowa.

Spotkanie to zorganizowano w ramach projektu: „Od Niepodległości do Wolności” przy dofinansowaniu z programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.

Opracowanie Janusz Marcinkowski.

stowbłed (2)

stowbłed (1)

Celem Stowarzyszenia było i jest;

 wspieranie wszechstronnego i zrównoważonego rozwoju społecznego, kulturalnego i gospodarczego wsi Błędowo.
 wspieranie demokracji i budowanie społeczeństwa obywatelskiego w środowisku lokalnym.
 promocja idei wolontariatu i praca na rzecz jego rozwoju.

Przez 10 lat Stowarzyszenie Nasza Wieś pozyskała dofinansowanie – dotacje na 13 projektów, zrealizowanych własnymi siłami, przy wsparciu wielu osób, instytucji, stowarzyszeń.

Panie i Panowie ze Stowarzyszenia … w 10 rocznicę utworzenia.

stowbłed (6)
Zarząd Stowarzyszenia; Alina Szyszka prezes, Anna Szatkowska sekretarz, Lucyna Groth skarbnik.

stowbłed (3)

Założenie „Stowarzyszenia Nasza Wieś”.
9 stycznia 2009 roku do Krajowego Rejestru Sądowego wpłynęło pismo od członków założycieli informujące o założeniu nowego stowarzyszenie od nazwą „Stowarzyszenie Nasza Wieś” w Błędowie. W skład członków założycieli weszli mieszkańcy Błędowa:
1. Maria Balon
2. Genowefa Będzichowska
3. Danuta Bolisęga
4. Elżbieta Czarnecka
5. Wojciech Groth
6. Krystyna Jaworska
7. Zbigniew Jaworski
8. Teresa Kopacz
9. Irena Poszman
10. Hanna Smolińska
11. Anna Szatkowska
12. Alina Szyszka
13. Genowefa Warżała
14. Monika Warżała
15. Zdzisław Warżała

stowbłed (5)
Witały nas Panie z komisji rewizyjnej; Genowefa Kabat i Danuta Bolisęga, wręczając gościom kubek z widokiem zabytkowej, błędowskiej kuźni, pięknie odrestaurowanej przez Marię Zakierską. Kuźnia to symbol twórczej i nietuzinkowej pracy – tak przynajmniej to odczytuję!

stowbłed (4)
Przywitały nas pięknie przybrane stoły, a przede wszystkim zespół artystyczny Stowarzyszenia, którego występy pozostawiają niezapomniane wrażenia.

stowbłed (9)

Zespół dziecięcy, równie pięknie prezentujący się jak dorośli wykonał dla nas jeden taniec. Stroje Panie ze Stowarzyszenia  i Panie z Klubu Seniora uszyły same; w ramach projektu zamieniając okresowo świetlicę na krawiecki warsztat.

stowbłed (7)

Z wielką przyjemnością obejrzeliśmy występ błędowskiego zespołu przygotowanego przez Grażynę Majewską w takt, naszego, pięknego, rzewnego kujawiaka!

stowbłed (8)

Jak Paniom udało się namówić od ludowych tańców – pozostanie ich tajemnicą!

stowbłed (12)

Na zdjęciu; Lucyna i Wojciech Grothowie, oraz Grzegorz Szatkowski – też tańcujący!

Zaproszeni zostali do Błędowa; społeczni partnerzy, sponsorowi, przyjaciele. Wśród podziękowań odnotowałem miłe słowa pod adresem nauczycieli; wspomnianej Grażynie Majewskiej, Dorocie Rygielskiej, Małgorzaty Wechmann, Krzysztofowi Wechmanowi za wykonanie wspólnie z dziećmi tablicy informacyjnej; Bożenie i Krzysztofowi Paczkowskim za pomoc w przygotowaniu inscenizacji; „Kopciuszka” i „Królewna Śnieżka”.

Słowa podziękowania trafiły na ręce Marcina Skonieczki dla Gminy za pomoc finansową, która umożliwiła realizację wielu z 13 projektów realizowanych przez Stowarzyszenie.
Wywołani do ’tablicy’; Marcin Skonieczka, Małgorzata Wechman, Grażyna Majewska, Krzysztof i Bożena Paczkowscy przyjęli podziękowania i takie same skierowali do Pań z Zarządu Stowarzyszenia.

stowbłed (10)

Przyjechały Panie z sąsiednich wsi reprezentujące siostrzane Stowarzyszenia z Wieldządza, Mgowa, Nowej Wsi Królewskiej i Płużnicy.

Obecni byli przedstawiciele Towarzystwa Rozwoju Gminy Płużnica z szefową Mirosławą Tomasik, które to jest „matką” projektów dla wielu stowarzyszeń i organizacji wspomagając w kwestiach organizacyjnych, służąc swoim zapleczem materialnym i kadrowym.

stowbłed (11)

Uczestnicy z zaciekawieniem wysłuchali opowieści Aliny Szyszka i Anny Szatkowskiej o 10 letniej drodze Stowarzyszenia.

stowbłed (15)

Były podziękowania, kwiaty, a nawet prezenty

stowbłed (13)

stowbłed (14)

Osobne Podziękowania i przypomnienie pełnienia przez Nią ważnej roli społecznej w Błędowie należało się Marii Balon, która przez wiele lat prowadzi kronikarskie zapisy o wydarzeniach we wsi Błędowo i błędowskiej parafii.

stowbłed (16)
Pani Maria otrzymała czyste, niezapisane jeszcze albumy, w których może dalej prowadzić swoje zapiski. Życzymy Powodzenia!

Pani prezes Alina Szyszka nie pominęła osoby tu piszącego, zapowiadając, iż czeka go dalsza praca w celu przygotowania publikacji kronikarskiej o wsi Błędowo i najbliższej okolicy, która w ramach projektu ma trafić do każdej błędowskiej rodziny.

Pszczoły nader wszystko!

Opracowanie Janusz Marcinkowski. Płużnica 2019 r.

————————————————————————

Pasieka Jana i Beaty Dąbrowskich w Błędowie.

pszczoł (2)

Rodzina Beaty i Jana Dąbrowskich od lat 1980 tych mieszka we własnym domu w centrum Błędowa, na niegdysiejszej posesji wykupionej od Siłakowskiego ze stojącym tu od czasów pruskich – dzisiaj rozebranym starym domem z czerwonej cegły, które kiedyś nadawały wygląd ulicy kotnowskiej.

pszczoł (1)

Pasieka Jana i Beaty Dąbrowskich jest prowadzona od 2011 roku. Wyrosła ona z naszego rodzinnego podglebia. Było tych pasiek kiedyś na terenie gminy całkiem sporo. W latach 1970 tych gminne koło pszczelarzy notowało na terenie naszych 20 wsi ok. 80 pasiek. W przypadku moich rozmówców – małżeństwa pp. Dąbrowskich z Błędowa, na pytanie skąd wzięły się te pszczoły, pada jednoczesna odpowiedź – „ … z naszych rodzinnych domów z Wiewiórek”.

Powszechnie wiadomo, iż u Juszczyńskich i Dąbrowskich zawsze kilka, kilkanaście uli stało – czym skorupka za młodu nasiąknie … i tak dalej!
Pszczoły, powtarzamy z Beatą Dąbrowską, za Einsteinem (Obojętnie czy On to powiedział, czy nie!); „… jeśli wyginą pszczoły, człowiekowi zostaną cztery lata istnienia”.
Siedzimy przy zdrowotnej herbacie i wypisujemy; cóż takiego dobrego (Oprócz żądlenia!) dają nam te brzęczące owady. Otóż, jak powiadają gospodarze; wszystko co jest w ulu, jest przydatne ludziom. Dają nam więc: miód różnego rodzaju, kit pszczeli, pyłek do wchłaniania, wosk, oraz mniej znane, takie jak: pierzga, jad pszczeli. Jest jeszcze coś, o czym każde dziecko wie bez pracy pszczół wiele gatunków roślin plonowałoby gorzej lub wcale!
Na domowej wystawie w słoikach stoją różne miody, oraz wspomniana pierzga, oryginalny produkt robotnych pszczół pp. Dąbrowskich.

pszczoł (5)

O tych pszczołach, jak zapewnia p. Beata można by opowiadać niejeden dzień! Znaczenie pszczelarstwa było uświadamiane naszej społeczności choćby poprzez wystawę z czerwca 2016 roku, którą firmowała pszczółka Maja, a jaką urządzono przy okazji festynu wiejskiego. Wystawiono sprzęty dla zobrazowania dawniejszej techniki, aczkolwiek jeszcze też gdzieniegdzie używane.

pszczoł (3)

Dzisiejszy warsztat podręczny jest wyposażony we wszystko, co jest niezbędne do przygotowywania uli, obróbki miodowych pyszności, włącznie ze specjalnie wykonaną wirówką do miodowych plastrów. Jest tu stół do pracy, półki na ramki i inne sprzęty. Znajduje się kącik sanitarny, bo jak wiadomo miód się lubi przykleić!

pszczoł (4)

Pszczelarstwo to pasja, to także sposób patrzenia na przyrodniczy świat… jest to stałe poszerzanie wiedzy o apiterapii, czyli wykorzystania tego, co dają nam pszczoły.

Obok wirówka …

pszczoł (9)

Nasi pszczelarze preferują tradycyjne, drewniane domki dla pszczół, czyli ule. Drewno ma lepsze właściwości od plastiku. Z pewnością pszczołom jest lepiej, tym bardziej jeśli na zimę otrzymają odpowiednie ocielenie z plew pszenicznych zrobione. Wynika z tego, iż gospodarze trzymają się wypróbowanej przez wieki technologii nie rezygnując z wprowadzania technologicznych zdobyczy. Rozmawiamy również o zagrożeniach, o trujących środkach chemicznych używanych w rolnictwie, o pasożytach, które potrafią unicestwić całą pszczelą populację. Walka z tym jest bardzo trudna. Np. niektóre czynniki chemiczne używane w środkach ochrony roślin, ze względu na niemożność wydalenia ich przez pszczoły powodują ich zatrucie, a przecież ktoś musi rodzinę w ulu wyżywić. Jeśli giną robotnice, ginie cała pszczela rodzina. Pojawiają się zresztą coraz to nowe zagrożenia, np. w latach 1980 tych przywędrował do nas groźny pasożyt; Warroza. Dzisiaj równie zabójcze są atakujące organizmy pszczół bakterie, grzyby, wirusy – tak więc trwa stała walka o utrzymanie pszczelich rodzin w dobrej kondycji, tym samym dobrej wydajności pasieki, która w dobrych warunkach pogodowych najlepsze rodziny mogą dać od 40 do 60 kg miodu rocznie, jednak średnia w pasiece to 20 kg.
W tutejszej błędowskiej hodowli są pszczoły; „krainki”, czyli naszego chowu, stosunkowo łagodne, bez powodu nie atakujące ludzi. Nasze pożyteczne owady ‘pasą’ się na okolicznych polach, nielicznych ogrodach, sadach.
W stacjonarnej pasiece w Błędowie p. Dąbrowskich stoi około 80 uli. Oddalone od posesji, bliżej pszczołom do wszelkiego miodnego pożytku niźli do ludzi. Przy domu stoi kilka uli, mających łagodniejszą osobowość…

Błędowska pasieka pp. Dąbrowskich.

pszczoł (6)

Jeszcze wcześniej Pszczelarze opiekowali się pasieką w Goryniu –
na zdjęciu niżej;

pszczoł (7)

Miododajna roślina uprawna, rzadko u nas uprawiana; facelia.

pszczoł (8)

W okolicy Błędowa pszczoły mogą brać pyłek kwiatowy z różnych pożytków…

Państwo Dąbrowscy w swej pasiece pozyskują różne miody jakie dzięki okolicznym pożytkom dają pszczoły. Jest więc miód rzepakowy, wielokwiatowy, leśny, lipowy, faceliowy, nektarowo – spadziowy, mniszkowy, wielokwiatowy akacjowy, wielokwiatowy kasztanowy, chabrowy. Jeśli rok jest łaskawy to magia smaku jest bardzo bogata, chociaż nasz zakątek, co warto zauważyć, jest coraz mniej zróżnicowany, coraz mnie jest „dzikiej przyrody”, a przecież pasieka nie może stać na pustyni!

Pszczela sauna; zostałem zaproszony do zwiedzenia pszczelarskich obiektów; warsztatu – o czym była już mowa, oraz „pszczelej sauny”, co jak się zdaje jest bardzo rzadką u nas nowością.

Niżej: Beata Dąbrowska, śpiące pszczoły i sauna.

pszczoł (11)

Sauna stanowi połączenie tego tradycyjnego pomieszczenia z ławkami na których można usiąść, oraz z umieszczonych w bocznej ścianie uli, po to by wchłaniać zdrowotną energię płynącą wprost od pracującej pszczelej rodziny. Wszystkie te aromaty, brzęczenie pracującej gromady płynące od pszczół mają zasilać nas tą pozytywną energią, sprawiać lecznicze działanie na nasz organizm. Taki wypoczynek kojarzy się nam z naturą niezakłóconą dzisiejszą krzykliwą, rozedrganą cywilizacją.

Kilka uli „mieszka” w bocznej ścianie sauny. Do takiej pracy szuka się zdrowej, dużej i energicznej rodziny pszczelej, która nawet zimą nie śpi tworząc kłąb zimowy – w ten sposób ogrzewając się.

pszczoł (10)

Dzisiejsze pasieki gminy Płużnica:
——————————— —————
Było ich kiedyś więcej. Już za czasów pruskich propagowano posiadanie pszczół jako ważny dodatek żywności i zarobku, zwłaszcza w małych gospodarstwach rolnych. W latach międzywojennych polska szkoła na wsi; nauczyciele, proboszczowie, kółka rolnicze propagowały tą piękną działalność. Stopniowo jednak, poczynając od lat 1980 tych ilość pasiek zaczęła się zmniejszać. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. Póki co, jak w rozmowie z pp. Dąbrowskimi ustaliliśmy, iż w gminie Płużnica, na jej 20 wsi, ule stoję już tylko
w co drugiej wsi;

Błędowo; Kazimierz Cackowski, Jan i Beata Dąbrowscy. Pawlusek – pasieka właściciela z Wałdowa. Dawniej miał ją między innymi organista Edmund Kiedrowski.

Józefkowo: Maciej Puchała.

Nowa Wieś Król.: ks. Jacek Dudziński,

Płąchawy: pp.  Roguccy

Płużnica: Bożena Kac,

Uciąż: Gerard Fałkowski.

Wieldządz: pasieka z zewnątrz.

Wiewiórki: Zbigniew Abramowski, Jan Dąbrowski, Jan Kowcun.

*p. Dąbrowscy należą do Koła Pszczelarzy w Grudziądzu funkcjonującego w Regionalnym Związku Pszczelarzy w Toruniu.